• godz: 11:41 data: 2011.10.25



Never mind, I'll find someone like you ..."



Komentuj(0)
• godz: 22:03 data: 2010.07.27

Słowa.
Często tak mocno ranią.
Szczególnie wypowiedziane przez osoby najbliższe.
Osoby,
od których nigdy byśmy się nie spodziewali,
że je usłyszymy.

Tak bardzo mi źle.
Tak cholernie mi pusto..

Samotna wśród ludzi.

Komentuj(0)
• godz: 13:56 data: 2009.09.8



Przestań myśleć,
przestań myśleć,
przestań myśleć ...

Nakręcanie.
W głowie chore obrazy,
niepotrzebne wmawianie sobie czegoś.

Przecież to ja jestem dla niego najważniejsza.
Tak przynajmniej być powinno.

Przecież teraz jest teraz...a to co teraz
jest związane ze mną.
Po co kajać się w przeszłości
i dopowiadać obrazy, do końca przecież niedopowiedziane.

Chcę się zmienić.
Nauczyć się żyć nie tylko Jego,
ale też i swoim życiem.

Tylko, że ja tak mocno do niego przylgnęłam.
Tak bardzo boję się, że go stracę.

BŁĄD!

Tak mi źle.
Bo swoimi płytkimi problemami o nic,
niszczę to co jest między nami.

Psychicznie się wymęczę, wyniszczę...
Ale pryzmat przeszłości, kłamstw i kłamstewek,
nie pozwala mi myśleć jasno i racjonalnie.
Zamiast myśleć o tym co dobre,
w głowie mam tylko te złe chwile.
Oszaleję,
słowo daje.

Popraw się Monika
i opamiętaj wreszcie!

"Nie chcę już myśleć,
to wszystko jest tak dziwne ..."



Komentuj(0)
• godz: 22:23 data: 2009.07.9



Dlaczego tak jest,
że to zawsze mnie dostaje się po uszach?
Dlaczego zawsze w domu
to ja jestem tą najgorszą?

Według nich nic nie potrafię zrobić dobrze.
Wolę robić wszystko inne,
niż siedzieć w domu
i udawać jak bardzo mnie bawią ich żarty.

Nigdy nie mam pierwszeństwa, prawa wyboru.
Bo to ja przecież powinnam ustąpić...
Zawsze najgorsza. Zawsze ostatnia.

Każde rodzinne spotkanie dobija mnie tylko bardziej.
Jestem gorsza, bo co...?
Studiiuje zaocznie?
Nie widziałam wielkich metropolii?
Nie mam znajomości i znajomych na całym świecie?
A może dlatego, że marnie zarabiam?

Być może nie mam się czym pochwalić,
ale czy to jest powód do tego żeby być traktowaną podrzędnie?
Możnaby mnie oskrażyć o wyolbrzymianie problemu...
Jeśli jednak sytuacje powtarzają sie kilkakrotnie
tego już nie można nazwać przypadkiem.

Przekroczenie Jego stopy przez próg domu
to ich diametralna zmiana stosunku do mnie.

Może jednak to moja wina?
Bo ja niedość pomagam, bo często nie ma mnie w domu?

Jakby nie było mam też trochę obowiązków,
a chcę mieć też czas na choćby krótką przyjemności,
bo tylko tyle mi zostaje,
gdy każdy kolejny dzień nie różni się od siebie kompletnie niczym.
Szyderstwa i dodziubywania bliskich bolą najbardziej.


Beznadziejne jest czuć,
że powiedzenie "Z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach"
Wchodzi w Twoje własne życie.
W progi Twojego rodzinnego domu.



"Wszystko można przemaszerować.
Radość, smutek, ból ..." /Afonia i pszczoły/

Komentuj(0)
• godz: 13:37 data: 2009.03.4



Wewnętrzna pustka.
Bezsens.
Poczucie utracenia czegoś,
co przecież wciąż jest w moich rękach.

Czuję się bezsilna,
bezradna.
Stoję. Rozglądam się dookoła.
Nie wiem czego szukam.

Chcę tak bardzo umieć pomóc.
A jednocześnie tak bardzo się boję.

Boję się co będzie jutro.
Boję się Jego decyzji,
Tego co zrobi.

Czuję się tak bardzo zależna od Niego.
Gotowa zrobić wszystko,
gotowa podążać za nim jak cień,
bez względu na wszystko i wszystkich.

Błąd...

Nie umiem tego ująć w słowa.
Z nikim nie chce mi się gadać,
a jednocześnie moja dusza krzyczy.

Chciałabym tyle powiedzieć,
a słowa raz po raz blokują się w moim gardle.

To notka bez rąk i nóg.
Nikt nie wie o co w niej chodzi.
Może to i lepiej...
Za jakiś czas znów tu zajrzę i chyba lepiej,
żebym tak naprawdę nie pamiętała dzisiejszego dnia.



Komentuj(0)
• godz: 22:31 data: 2008.12.8



Najgorsze jest, gdy przychodzi moment
kiedy nie wiesz czego chcesz od życia.
Gdy nie potrafisz z niego brać.
Zamiast pracować na sukces - obijasz się,
a inni stoją obok i podcinają skrzydła.
Najgorsze jest gdy chcesz coś zrobić,
by być lepszym, by mieć łatwiej w życiu.
Ale brakuje Ci motywacji, oparcia.

Najgorsze w życiu jest, gdy otwierasz się przed kimś,
a on kpi sobie przy wszystkich z tego
co mówiłeś mu na osobności.
Może robi to nieświadomie i myśli,
że Ty też masz z tego świetną zabawę.

Najgorsze w życiu jest,
gdy nie masz nic swojego, na co sam sobie zapracowałeś,
gdy każdy dzień ucieka Ci sprzed nosa,
a Ty opuszczasz bezradnie ręce z myślą,
że to był "kolejny stracony dzień".

Najgorsze w życiu jest,
gdy bliska Ci osoba, nie zwraca uwagi na Twoje problemy,
kiedy martwi się tylko o siebie i o to co trapi jego...
nie Ciebie.
Potrafi wciąż i wciąż umartwiać się nad sobą,
krążyć wokół tych samych tematów, związanych z jego osobą.
I nie widzi jak Ty się pogrążasz..

Może tak naprawdę to ze mną jest coś nie tak?
Jestem za mało ambitna?Wytrwała?
Za szybko otwieram się przed ludźmi?
A może po prostu głośno nie umiem mówić o tym co mnie gnębi?

Najgorsze w życiu jest,
gdy jesteś sam ze swoimi problemami,
pośród tych wszystkich przyjaciół, których masz.



Komentuj(0)
• godz: 23:18 data: 2008.09.11




Paranoja.Jednym słowem.

Jestem ostoją spokoju i cierpliwości
choć często aż się we mnie coś gotuje.
Ja jednak wolę przymknąć japę,
zrobić dobrą minę do złej gry
i mieć święty spokój.
Wolę to, niż kłótnie, waśni i spory.
Niż wypominanie sobie i wyciąganie spraw
przeszłych i zaprzeszłych.
Chcę żyć tu i teraz.
Być na miejscu i czerpać z tego co dzieje się właśnie w tej chwili,
a nie rozpamiętywać stare sprawy.

Oczywistą rzeczą jest, że niektórych rzeczy
po prostu NIE DA się zapomnieć.
Ale czy te rzeczy muszą się stawać argumentami
przy każdej kolejnej kłótni?
Jedna sprawa ciągnie za sobą drugą i tak w kółko.
Ironia.Złośliwości.Egoizm.
To ostatnie dlatego, bo kiedy się kłócimy,
z naszej dwójki to ja jestem ta zła.
Ja kuszę, uwodzę, podrywam, zaczepiam.
On jest święty, bo "nie On pierwszy pisze".

Zaciskam zęby jak mogę żeby nie palnąć czegoś głupiego.
Impulsywność i nerwowość omijam szerokim łukiem,
On natomiast...nie.
Gdyby nie mój upór dawno już byłoby "po ptokach".
Staram się, wypruwam sobie żyły,
ale i tak to ja jestem ta najgorsza spośród złych.

Być może się użalam,
bo pewnie co druga kobieta nie potrafi przegadać swojego faceta,
ale mi już po prostu czasem brakuje sił.
Co z tego...skoro potem odzywa się skrucha
choć często przecież to nie moja wina.

Z naszej dwójki to przecież tylko ja popełniam błędy w skali światowej.
Jego kłamstwa o podobnym kalibrze wcale się nie liczą.
Bo to koleżanka, a to znajoma ze szkoły...
I co ja na to?
Zagryzam wargi i przykrywam wszystko śmiechem,
a potem biję się z myślami.

Mam mieszane uczucia i zawsze mówię sobie
"Ostatni raz kiedy odpuszczam".
Co z tego wynika - wszyscy wiemy.

Nie umiem tak po prostu odwrócić się na pięcie i odejść...
Chyba za bardzo mi zależy,
ale kiedyś powiem sobie dość...


Uwielbiam monologi.


Komentuj(0)
• godz: 22:26 data: 2008.09.7




Bezcelowość.
Bezsens.
Beznadzieja.

Być traktowanym jak niepełnosprawny,
gdy tak naprawdę ma się ochotę i siłę na walkę,
A to tylko dlatego, że jest się najstarszym w gronie.

Próby zwrócenia na siebie uwagi. Wciąż nieudane.
Stado baranów nie wiedzące NIC o siatkówce...
...i on.
Wasz mość, który o tym sporcie wie wszystko.
Nie bierze jednak pod uwagę indywidualnego charakteru zawodniczek
Każda ma być taka sama,
tak samo waleczna, ambitna i odporna psychicznie.
Bajka.
Nie do zrealizowania.
Bo ile twarzy na treningu, tyle różnych charakterów.

Fałsz.Kłamstwo.Obrabianie sobie dupy nawzajem.
Tak to wszystko się prezentuje.
Przynajmniej dla mnie.
Teraz spokojnie stoję z boku i widzę
jak przez szybę.
Wiem już jak czują się te gorsze,
gardzone przez te lepsze.

Człowiek czasem tak bardzo chce,
gotów brnąć pod prąd...
a oni podcinają skrzydła i wbijają w ziemie.

Szara rzeczywistość?



Komentuj(0)
• godz: 22:40 data: 2007.12.15

[...] ważne jest,
aby pozwolić pewnym rzeczom odejść.
Uwolnić się od nich.
Odciąć.
Zamknąć cykl.
Nie z powodu dumy,
słabości czy pychy,
ale po prostu dlatego,
że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu.
Zamknij drzwi,
zmień płytę,
posprzątaj dom,
strzepnij kurz.
Przestań być tym,
kim jesteś.

Musisz zrozumieć,
że to nie jest gra znaczonymi kartami.
Raz wygrywamy, raz przegrywamy.
Nie oczekuj, że inni ci coś zwrócą,
docenią twój wysiłek,
odkryją twój geniusz,
odwzajemnią twoją miłość.


ANTYSPOŁECZNA DO ODWOŁANIA

Komentuj(2)
• godz: 21:41 data: 2007.12.5



Nieczuły.
Bezwzględny.
Tak cholernie mi obcy.

Te oczy.
Pełne żalu.
Puste
z przerażenia skrytego pod poważną miną
i tonem głosu.
Te oczy tak obce,
zupełnie niepodobne do tych,
do których przywykłam.
Pełnych miłości. Radości.

Usta.
Niedbale wyrzucające wiązki słów,
złożone z żalu, ale i tęsknoty.
Niedbałe, a tak znaczące.

Coś pękło.
Jak w noc gdy burza przerywa senną ciszę.
Jak dzień w którym zostajesz sam...

Nie ważne jest co myślę.
Uginam się pod ciężarem jego argumentów,
skrzywiona w nienaturalnej pozycji...
pękam!

A po policzkach toczą się kryształowe łzy.
Pełne tego samego smutku i żalu,
które kryją Twoje oczy, usta...
które kryjesz Ty.


Tak daleko, a jednocześnie tak blisko siebie.
I nagle zaczynasz rozumieć swój błąd...



Komentuj(0)
ksiega

sznurki
Dominika

Sandra

Majka

Koza

Azbeścina:)

Natalia Q

Martyna

Słoneczko

Icia




strzępy

2012
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2011
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2010
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2005
Grudzień 
Listopad


layout
by Flo. for Layout4you
Picture Vogued